Wyświetlenia :D

niedziela, 14 czerwca 2015

Rozdział 14

Rozdział 14.  "Wracajmy szybko !!!"

Cała nasza ulubiona trójka siedziała jak na szpilkach w gabinecie Hokage i słuchali kazania wygłaszonego przez piątą, aż do chwili gdy padło pytanie do dwóch kolegów Uzumakiego...
Tsunade- a, tak wogóle to kim do cholery jesteście ?!
Angel- jestem Angel Tamashi, syn władcy demonów Mehistofelesa i córki boga, Kaguyi. Miło mi poznać... (Chyba...)
Tsunade- i myślisz że jesteś jakiś ważny ?!
Angel- blondi, kim ona jest ?- zapytał się szeptem, żeby kobieta go nie słyszała.
Naruto- to babcia Tsunade.
Yuuto- dlaczego mówisz o niej "babcia", przecież jest młoda ?
Naruto- ona ma z 60 lat !
Od tych słów chłopaki mało nie udławili się powietrzem, a kiedy Hokage zasiadła w fotelu, w pokoju zapadła cisza... Która jak można się było spodziewać, nie trwała długo, ponieważ nagle na podłodze biura pojawiła się pieczęć, z której wyłoniła się Yami ( Tsunade mało nie spadła z krzesła Dop. Neko).
Naruto- cześć Yami
Yami- Siemka Naru. Angel, w szkole stało się coś niewyobrażalnie strasznego.
Angel- chodzi o Momo ?!
Yami- gorzej ! Amon się wprowadziła !!!
Po tych słowach Brunet prawie dostał zawału... Ale po chwili wstał i krzyknął - WRACAMY DO SZKOŁY, SZYBKO!!!

A, parę godzin wcześniej w szkole... 
Amon- dobra to jak jej podrzucimy bransoletke ?
Lili- plan jest taki. Pakujemy artefakt do pudełka jako prezent i podpisujemy się jako "Sasuke", bo z tego co wiemy od cioci Sakury, jemu nie odmówi. Kiedy już ją założy, napewno nikt nie da rady jej zdjąć.
Sakura- super plan Natalie !
Lili- a, tak wogóle to w czym ten Sasuke jest lepszy od Naruto- san ? Przecież to tylko blada, chuda, pedziowata wersja Angela.
Sakura- jesteś za mała żeby to zrozumieć... A, poza tym z kąd znasz takie słowa ?!
Lili- Moje życie to nie tylko ty :> - po wypowiedzeniu tych słów ze słodkim uśmiechem, pobiegła w stronę akademika z pudełkiem w ręku

Po paru minutach do drzwi pokoju 7 ktoś zapukał, ale kiedy Myuu otworzyła, było tam tylko pudełko z kartką "Dla Sakury od Sasuke". Na początku dziewczyna nie wiedziała o którą Sakure chodzi, dlatego postanowiła zapytać się Haruno czy zna jakiegoś Sasuke... Jej odpowiedzią był wieeelki uśmiech, i pisk, a kiedy dostała pudełko, postanowiła zamknąć się w pokoju. 
Kiedy otworzyła prezent i założyła bransoletke, artefakt nareszcie zaczął działać...

Parę godzin później chłopaki wrócili do szkoły, od razu dostali ochrzan od dyrektorki, ale po paru godzinach kazania, mogli już wyjść na korytarze szkoły. Blondyn postanowił odwiedzić swoją "dziewczynę", a Brunet chciał się przejść z nim żeby pogadać z wiedźmą. Lecz kiedy weszli do pokoju 7, nie było wiedźmy... A, Naruto o coś się przewrócił, kiedy spojrzał o co się przewrócił, zobaczył... LEŻĄCĄ NA PODŁODZE, ZAŚLINIONĄ HARUNO !!!
Niebiesko oki od razu wziął ją na ręce i zaniósł do jej pokoju, ale kiedy ją kładł, zachaczyły ręką o jej bransoletke i ją zdjął... Sakura, kiedy zaczynała odzyskiwać świadomość, zobaczyła tylko jak Naruto wychodzi z jej pokoju...

Po ok. 40 minutach dziewczyna wyszła z pokoju i zobaczyła brunetka, który ostro ochrzaniał wiedźme, Amon i małą. Kiedy zauważył zielono oką, kazał reszcie wyjść... Wkońcu musiały się go słuchać... Sakura usiadła na fotelu na środku salonu, a Angel na przeciwko niej
Angel- cześć, my się chyba nie znamy. Jestem Tamashi Angel. A, ty to chyba Sakura, nie ?
Sakura- skąd znasz moje imię ?
Angel- blondi często o tobie papla... Tylko "Sakura- chan to, Sakura- chan tamto" to jest strasznie wkurzające... 
Sakura- ale, po co mi to mówisz ?
Angel nagle spoważniał, a po chwili zaczął znowu mówić, ale tym razem poważnym tonem- ta bransoletka, którą miałaś, nazywa się "Bransoleta Amora". Każdy kto ją założy odczuwa niewyobrażalnie wielke podniecenie, czasami nawet do tego stopnia że nie jest w stanie chodzić, tak jak ty wcześniej- Sakura trochę się zawstydziła tymi słowami- nie da jej się normalnie zdjąć... Jedyny sposób to żeby zdjęła ją osoba która cię kocha...- w tym momencie mu przerwała
Sakura- ale prosiłam Lee żeby spróbował i się nie udało !
Angel- MOŻESZ SIĘ ZAMKNĄĆ I SŁUCHAĆ ?!!!!!- krzyknął z taką złością że aż atakowały mu się demoniczne oczy i skrzydła, które po chwili zniknęły, ale i tak zdążyły przerazić dziewczynę
Angel- kontynuując... Bla bla bla, może ją zdjąć osoba, która cię kocha, a ty równie mocno i w ten sam sposób ją kochasz- te słowa już wbiły ją w fotel, aż prawie dostała zawału... Ale dla pewności musiała spytać- kto mi ją zdjął ?  Ale odpowiedź była właśnie taka jakiej się bała "Naruto" ...
Po wyjaśnieniu sprawy chłopak wyszedł z mieszkania i poszedł w swoją stronę, a Sakure dobijało pytanie, które zadawała sobie w myślach, czyli - " czy ja kocham Naruto ?"

No i zajrzyjmy do zboków =)
Cała grupa zboczeńców stała jak zamórowana, patrząc się na kobietę stojącą w wejściu... Z za niej lśniło potężne światło, które w połączeniu z dymem, zasłaniał jej wygląd... Chłopaki widzieli tylko zarys kobiety z dużą ilością broni i słyszeli straszny głos... Nagle postać się ruszyła i biegła w ich stronę, z mieczem w ręku. Przecieła smoka rudego, który zaraz zniknął, potem zabiła kopie Rias, Isseia i one też wylądowały, na końcu wbiła miecz w podłogę a pałac znów stał się schowkiem na szczotki... Kiedy już nic nie zostało, straszna istota spojrzała się na zboki mówiąc- teraz wasza kolej !- już podniosła miecz do góry by zadać cios, ale nagle zaczęła się śmiać...
Zabrała butelkę z Darkiem w środku i go wypuściła. Akatsuki wkońcu nie wytrzymał i zapytał- O CO TU KURWA CHODZI ?!!!!
Dark- sorki Akatsuki, chciałem ich tylko ukarać za to że grzebaliście w rzeczach Angela. A, to jest moja przyjaciółka, Emi.
Emi- zawsze chętnie dręcze ludzi. Jak by co to polecam się na przyszłość. 
Nagle do składzika wszedł Kai z Chikage...

CDN


Nowi 

Imię: Asia Argento
Wygląd: słodka niewinna blondynka, o piwnych oczkach, i angielskim uśmiechem ( jak na diabła).
Charakter: Asia, to niewinna, miła, i uczynna osoba. Zawsze stara sie pomuc (może dlatego była zakonnicą), jednak ciągle rywalicuje o Isseia z Rias, i wcale nie zostaje z tylu...
Klasyfikacja:  diabeł / medyk


Niewiem czy ktoś sie tym wogóle zaciekawi, ale na jakiś czas muszę zawiesić bloga z powodu strasznego braku czau, ale za jakiś czas będzie wznowiony, czasami mogą pojawiać sie też rozdziały specjalne innych autorów tego bloga... 
Pozdrawiam i prosze o komentarze...
 Kitsu- kun.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz