Tsunade- a, tak wogóle to kim do cholery jesteście ?!
Angel- jestem Angel Tamashi, syn władcy demonów Mehistofelesa i córki boga, Kaguyi. Miło mi poznać... (Chyba...)
Tsunade- i myślisz że jesteś jakiś ważny ?!
Angel- blondi, kim ona jest ?- zapytał się szeptem, żeby kobieta go nie słyszała.
Naruto- to babcia Tsunade.
Yuuto- dlaczego mówisz o niej "babcia", przecież jest młoda ?
Naruto- ona ma z 60 lat !
Od tych słów chłopaki mało nie udławili się powietrzem, a kiedy Hokage zasiadła w fotelu, w pokoju zapadła cisza... Która jak można się było spodziewać, nie trwała długo, ponieważ nagle na podłodze biura pojawiła się pieczęć, z której wyłoniła się Yami ( Tsunade mało nie spadła z krzesła Dop. Neko).
Naruto- cześć Yami
Yami- Siemka Naru. Angel, w szkole stało się coś niewyobrażalnie strasznego.
Angel- chodzi o Momo ?!
Yami- gorzej ! Amon się wprowadziła !!!
Po tych słowach Brunet prawie dostał zawału... Ale po chwili wstał i krzyknął - WRACAMY DO SZKOŁY, SZYBKO!!!
Amon- dobra to jak jej podrzucimy bransoletke ?
Lili- plan jest taki. Pakujemy artefakt do pudełka jako prezent i podpisujemy się jako "Sasuke", bo z tego co wiemy od cioci Sakury, jemu nie odmówi. Kiedy już ją założy, napewno nikt nie da rady jej zdjąć.
Sakura- super plan Natalie !
Lili- a, tak wogóle to w czym ten Sasuke jest lepszy od Naruto- san ? Przecież to tylko blada, chuda, pedziowata wersja Angela.
Sakura- jesteś za mała żeby to zrozumieć... A, poza tym z kąd znasz takie słowa ?!
Lili- Moje życie to nie tylko ty :> - po wypowiedzeniu tych słów ze słodkim uśmiechem, pobiegła w stronę akademika z pudełkiem w ręku
Kiedy otworzyła prezent i założyła bransoletke, artefakt nareszcie zaczął działać...
Niebiesko oki od razu wziął ją na ręce i zaniósł do jej pokoju, ale kiedy ją kładł, zachaczyły ręką o jej bransoletke i ją zdjął... Sakura, kiedy zaczynała odzyskiwać świadomość, zobaczyła tylko jak Naruto wychodzi z jej pokoju...
Po ok. 40 minutach dziewczyna wyszła z pokoju i zobaczyła brunetka, który ostro ochrzaniał wiedźme, Amon i małą. Kiedy zauważył zielono oką, kazał reszcie wyjść... Wkońcu musiały się go słuchać... Sakura usiadła na fotelu na środku salonu, a Angel na przeciwko niej
Angel- cześć, my się chyba nie znamy. Jestem Tamashi Angel. A, ty to chyba Sakura, nie ?
Sakura- skąd znasz moje imię ?
Angel- blondi często o tobie papla... Tylko "Sakura- chan to, Sakura- chan tamto" to jest strasznie wkurzające...
Sakura- ale, po co mi to mówisz ?
Angel nagle spoważniał, a po chwili zaczął znowu mówić, ale tym razem poważnym tonem- ta bransoletka, którą miałaś, nazywa się "Bransoleta Amora". Każdy kto ją założy odczuwa niewyobrażalnie wielke podniecenie, czasami nawet do tego stopnia że nie jest w stanie chodzić, tak jak ty wcześniej- Sakura trochę się zawstydziła tymi słowami- nie da jej się normalnie zdjąć... Jedyny sposób to żeby zdjęła ją osoba która cię kocha...- w tym momencie mu przerwała
Sakura- ale prosiłam Lee żeby spróbował i się nie udało !
Angel- MOŻESZ SIĘ ZAMKNĄĆ I SŁUCHAĆ ?!!!!!- krzyknął z taką złością że aż atakowały mu się demoniczne oczy i skrzydła, które po chwili zniknęły, ale i tak zdążyły przerazić dziewczynę
Angel- kontynuując... Bla bla bla, może ją zdjąć osoba, która cię kocha, a ty równie mocno i w ten sam sposób ją kochasz- te słowa już wbiły ją w fotel, aż prawie dostała zawału... Ale dla pewności musiała spytać- kto mi ją zdjął ? Ale odpowiedź była właśnie taka jakiej się bała "Naruto" ...
Po wyjaśnieniu sprawy chłopak wyszedł z mieszkania i poszedł w swoją stronę, a Sakure dobijało pytanie, które zadawała sobie w myślach, czyli - " czy ja kocham Naruto ?"
Cała grupa zboczeńców stała jak zamórowana, patrząc się na kobietę stojącą w wejściu... Z za niej lśniło potężne światło, które w połączeniu z dymem, zasłaniał jej wygląd... Chłopaki widzieli tylko zarys kobiety z dużą ilością broni i słyszeli straszny głos... Nagle postać się ruszyła i biegła w ich stronę, z mieczem w ręku. Przecieła smoka rudego, który zaraz zniknął, potem zabiła kopie Rias, Isseia i one też wylądowały, na końcu wbiła miecz w podłogę a pałac znów stał się schowkiem na szczotki... Kiedy już nic nie zostało, straszna istota spojrzała się na zboki mówiąc- teraz wasza kolej !- już podniosła miecz do góry by zadać cios, ale nagle zaczęła się śmiać...
Zabrała butelkę z Darkiem w środku i go wypuściła. Akatsuki wkońcu nie wytrzymał i zapytał- O CO TU KURWA CHODZI ?!!!!
Dark- sorki Akatsuki, chciałem ich tylko ukarać za to że grzebaliście w rzeczach Angela. A, to jest moja przyjaciółka, Emi.
Emi- zawsze chętnie dręcze ludzi. Jak by co to polecam się na przyszłość.
Nagle do składzika wszedł Kai z Chikage...
Nowi
Imię: Asia Argento
Wygląd: słodka niewinna blondynka, o piwnych oczkach, i angielskim uśmiechem ( jak na diabła).
Charakter: Asia, to niewinna, miła, i uczynna osoba. Zawsze stara sie pomuc (może dlatego była zakonnicą), jednak ciągle rywalicuje o Isseia z Rias, i wcale nie zostaje z tylu...
Klasyfikacja: diabeł / medyk
Niewiem czy ktoś sie tym wogóle zaciekawi, ale na jakiś czas muszę zawiesić bloga z powodu strasznego braku czau, ale za jakiś czas będzie wznowiony, czasami mogą pojawiać sie też rozdziały specjalne innych autorów tego bloga...
Pozdrawiam i prosze o komentarze...
Kitsu- kun.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz